Poseł


Porozmawiaj z biurem posła

 

Kto jest autorytetem dla polskiej młodzieży?

 

Ostatnio opublikowany sondaż Millward Brown SMG/KRC dla „Rzeczpospolitej” pokazał niestety bardzo smutny obraz polskiej młodzieży. Dla dużej części naszych młodych rodaków najbardziej cenionymi osobami są znani celebryci Szymon Majewski czy Kuba Wojewódzki.  Cenią ich bardziej niż Jana Pawła II, Józefa Piłsudskiego czy Dalajlame.

 

Nasz Papież jest symbolem wytrwałości w dążeniu do szeroko zaprojektowanego celu, determinacji, głębokiej wiary, nadziei, czy obrony ponadczasowych, uniwersalnych wartości. Uczył, że trzeba pomagać ludziom, podtrzymywał ducha wielu rodzin, które znajdowały się w beznadziejnej sytuacji czy narodów, w których jak w PRL strzelano z ciężkiej amunicji do własnych obywateli. Józef Piłsudzki z kolei jest uosobieniem wielkiego wodza gotowego zginąć dla Ojczyzny, spełnienia marzeń kilku pokoleń o wolnej Polsce czy bezinteresowności w walce o swój kraj.

 

A symbolem czego jest Kuba Wojewódzki? Ja pamiętam jego spektakularny program, w którym wsadzono polską flagę w…….gówno i nazwano to sztuką. Po prostu zainteresowanie jego „show” lekko spadło i trzeba było zrobić coś kontrowersyjnego, żeby słupki oglądalności poszły w górę. A, że zrobił to kosztem czegoś – czego wartość jest bezcenna? Nieważne, przecież trzeba być na topie. Tylko czy zbezczeszczenie polskiego symbolu, za który zginęło miliony naszych rodaków to naprawdę właściwa postawa? Czy tak postępuje człowiek, który ma uchodzić za idola? Widocznie dla dzisiejszej młodzieży tak. Gość występuje w „TV”, robi szopkę i jest „cool”. A Piłsudski? Jeździł na koniu, machał szablą ….a tak w ogóle to o co mu chodziło?

 

W takiej sytuacji rodzi się pytanie o to jakie wartości w życiu będą reprezentowały nasze dzieci? Skoro patriotyzm, rodzinna, obowiązki, pomoc bliźnim to anachronizm? Najważniejsze teraz będą(idąc za Kubą Wojewódzkim) opluwanie i niszczenie wszystkiego co stoi na drodze, aby tylko osiągnąć swój cel. Wtedy należy zadać sobie pytanie jaki kraj my zbudujemy? Państwo bez zasad, bez kultury? Kultury, która przecież wyznacza schematy zachowań, wyznacza granice działania i linie, których nie wolno przekraczać. To dzięki niej wiemy, że nie wypada załatwiać swoich potrzeb na środku restauracji czy w autobusie. To ona –czyli inaczej mówić wiedza przekazywana i ugruntowywana z pokolenia na pokolenie pozwoliła zbudować nam  wspólnotę, której członkowie nie zabiją się na ulicy – wyrywając sobie przed chwilą kupione rzeczy. Państwo, które nie zadba o tak elementarne sprawy jak nauka o moralności oraz ograniczanie wpływów i czasu na antenie takich postaci jak ww. samo skazuje się na rychłą wegetację. Powstaję amorficzny naród o cechach anarchicznych, którego członkowie  nie czując żadnych więzi między sobą(barwy narodowe, flaga, hymn itp. są zdezawuowane) – sami się wyniszczą.

 

Mój wujek który ma piątkę dzieci zakomunikował kilka lat temu na imprezie rodzinnej, że od lat nie ma w domu telewizora z własnego wyboru(podkreślam, że jest osobą, która skończyła jedną z najlepszych wyższych uczelni w kraju). Wprawił tym w osłupienie wszytych uczestników pogadanki oraz  zauważył ironiczne uśmiechy na ich twarzach. Ktoś chyba trochę z przekory spytał się go dlaczego? On odpowiedział lakonicznie: bo chce mieć mądre dzieci…..

 

Ja należałem do tej grupy, która wtedy podśpiewywała się z niego. Dziś, kiedy przeczytałem wyniki tych badań zrozumiałem o co mu chodziło. W końcu jak mawiał Kardynał Wyszyński „człowiek jak drzewo rośnie powoli”.

 

 




Mały Rynek – debata nad jego zagospodarowaniem.

 

 

Ostatnio na łamach opolskiej prasy rozgorzała dyskusja o kształcie Małego Rynku w Opolu.  Obecnie to miejsce bezpośrednio graniczące z samym sercem naszego miasta jest w środku porośnięte krzewami a wokół otoczone słabo zorganizowanym parkingiem oraz różnego rodzaju sklepami i budynkiem Straży Miejskiej. Opolscy urbaniści zwracają uwagę na wyraźny deficyt jakiejkolwiek jaskrawej koncepcji zagospodarowania tego miejsca.  

Historycy z kolei podkreślają wartość sentymentalną tego miejsca, które u starszych mieszkańców Opola zostało zapamiętane jako eleganckie miejsce pełne życia i różnego rodzaju dobrej jakości usług.  Dodatkowo dużą cześć mieszkańców Opola zirytowała wypowiedź Z-cy Prezydenta Miasta, który stwierdził lakonicznie, że nie widzi potrzeby zmian w tym obszarze.

 

Trudno się jednak zgodzić z jego tezą ponieważ, jakoś ciężko mi zrozumieć dlaczego bardzo atrakcyjne miejsce w centrum naszego miasta ma być porośnięte krzewami oraz chaotycznie podzielone pomiędzy parking, straż miejską, kuśnierza i inne usługi itd.

 

                                   

Zdjęcie: Archiwum Gazety Wyborczej

 

Najlepszym rozwiązaniem w tym wypadku wydaję się być zorganizowanie konkursu architektonicznego na zagospodarowanie tego terenu. Z pewności stanie do niego wielu znakomitych fachowców z Opola i z poza regionu – co pozwoli skonfrontować różne wizje przeznaczenia tego terenu. Rywalizacja koncepcji oraz co za tym idzie publiczna debata, w której będą mogli wziąć udział wszyscy mieszkańcy miasta z pewności pozwoli wyłonić. najlepszą wizję zagospodarowania tego terenu.  

Wniosek o zorganizowanie takiego konkursu składałem w tamtym roku do budżetu miasta. Niestety nie znalazł uznania w oczach rządzącej w mieście Platformy Obywatelskiej.

 

Spróbujmy teraz sami zastanowić się jakie ewentualnie mogłoby być przeznaczenie tego terenu.

 

  1. Knajpy, Puby, Restauracje.

 

Koncepcja znana, postulowana już przez nasze środowisko. Cześć lokali wokół Małego Rynku należy do gminy, cześć trzeba by było odkupić oraz zmienić tak Plan Zagospodarowania Przestrzennego, aby preferował w tym miejscu tylko działalność o charakterze rozrywkowym i gastronomicznym.

Trzeba by było przenieś budynek Straży Miejskiej(aktualnie toczą się rozmowy na ten temat) oraz innych instytucji. Następnie lokalne gminne i te wykupione wystawić na organiczny przetarg, a w specyfikacji do niego zaznaczyć tylko możliwość prowadzenia działalności o charakterze rozrywkowo-gastronomicznym.

Cześć środka Małego Rynku poświęcić na ogródki piwne a cześć na budowę ładnego 2 piętrowego pawilonu, którego powierzchnie przeznaczono by w ograniczonym przetargu również pod działalności rozrywkową.

Następnie przeprowadzić szeroko zakrojoną kampanię promocyjną pod hasłem „Nowy Mały Rynek – Nowe życie w sercu Opola”.

Dzięki tym zabiegowa względnie szybko udałoby się fundamentalnie zmienić oblicze przedmiotowego miejsca.

 

 2. Centrum Kultury

 

Kolejnym pomysłem na zagospodarowanie tego miejsca jest przedłużenie linii życia pobliskich ważnych ośrodków kultury tj. wzgórza akademickiego oraz Muzeum Śląska Opolskiego i zorganizować tam np. budynek-pawilon muzeum, miejsce do wystaw, scenę, ekrany z muzyką itp.

W ten sposób skomponowalibyśmy ciekawy zestaw instytucji oraz ośrodków i przyczółków kultury w jedynym miejscu. Można by tam np. kupić bilety do kina, teatrów, filharmonii. Można by też postawić w kontach Małego Rynku stelaże do malowania oraz w ich pobliżu udostępnić farby – tak, aby kto tylko będzie tędy przechodził i ma chęć mógł sobie coś namalować.

Z kolei w innych kątach Małego Rynku można by postawić pianina, tak aby każdy mógł sobie przyjść i na nich pograć.

Czy wtedy to miejsce nie byłoby niezwykłe? Czy nie miałoby swojego unikalnego klimatu oraz szeregu wyjątkowych i niespotykanych w Polsce rozwiązań? Czy właśnie nie o to nam chodzi?

 

 3. Park

 

Kolejny pomysł jest taki, aby zorganizować na tym terenie piękny park z ławeczkami, kwiatami, ogrodzeniem, drzewami, ogrodami oraz  zielonymi alejkami.

Nie brakuje w mieście zwolenników poszerzania obszarów zielonych, które wprowadzałyby  spokój i troszeczkę sielankowy klimat.

Najwięcej apologetów tego rozwiązania mieszka oczywiście  na samym Małym Rynku i naturalnie traktowaliby te rozwiązanie jako ucieczka od planów organizacji tam różnego rodzaju głośnych imprez, lokali, pubów itp.

 

 4. Targowisko

 

 

W dyskusji na temat zagospodarowania tego terenu pojawia się pomysł powrotu niejako „do korzeni” tego miejsca i zorganizowania tam targowiska. Ze względu na lokalizacje kupcy na pewno by się znaleźli a i odciążyliby inne części miasta troszeczkę oddalone od centrum.

Czy istnieje popyt na takie usługi? Zawsze istniał i chyba nic się nie zmieniło.

                              

5. Parking

 

Obecnie to miejsce jest najbardziej popularne właśnie jako parking. Nie da się ukryć, że również jeżeli władze miasta pilnie nie zbudują jakiegoś parkingu w okolicach centrum miasta – likwidacja tego będzie mówiąc delikatnie „trudna”. 

Dopóki nie ma jakieś konkretnej sformalizowanej koncepcji przebudowy lub innego wykorzystania Małego Rynku można by troszeczeczkę ulżyć kierowcom i na pewno nie dużymi nakładami finansowymi przeznaczyć jego środek na kolejne miejsca postojowe. Lepiej (nawet tymczasowo) przeznaczyć je na parkingi niż zostawić porastające krzewami.

Nie brakuje też głosów mieszkańców Opola mówiących o tym, że trzeba urządzić duży parking na całym obszarze Małego Rynku i tak go już na zawsze zostawić.

 

To tylko kilka propozycji zagospodarowania  Małego Rynku w Opolu. Nie mam żadnych wątpliwości, że jest ich więcej. Dlatego jeszcze raz zachęcam rządzącą w Opolu Platformę Obywatelską do rozpisania konkursu na projekt zagospodarowania ww. terenu. Pochodną tej decyzji będzie zapewnie publiczna debata na przedstawiany temat, która jest temu miasto bardzo potrzebna.

 




Trzymam kciuki!

 

W związku z dramatyczną sytuacją Stanisława Ciepłego zawieszam wszystkie akcje polityczne oraz wstrzymuje te trwające.

 

Wyrazy naprawdę szczerego współczucia dla rodziny. I mam prywatne pretensje, że takie tragedie zawsze dotykają akurat tych dobrych ludzi.

 

Wierzę, że wszystko będzie jednak dobrze!

 




Rowerem po Opolu?

 

Niestety fani rowerów nie znajdą w naszym mieście infrastruktury, która pomoże korzystać im z tego środka lokomocji. Trasy przeznaczone dla rowerów w Opolu jeśli już istnieją nie są ze sobą połączone tak, aby można było spokojnie przejechać np. z jednego dużego osiedla do drugiego. Często nie spełniają podstawowych standardów charakterystycznych dla tego typu miejsc. Na ostatniej Sesji Rady Miasta wyszło nawet na jaw, że niespecjalnie ktoś tymi istniejącymi już ścieżkami się interesuje. Są porośnięte trawa, nie odmalowywane itd. - po prostu gmina nawet nie dba o wydatkowane na nie środki.

 

Jak na względnie nie duże miasto, które jest stolica województwa mamy naprawdę znikomą ilość ścieżek rowerowych. Zatrważające jest to, że nie dba się o trasy rowerowe za każdym razem kiedy buduje się lub naprawia którąkolwiek drogę w Opolu. Przy przebudowie miejskiej infrastruktury koszty budowy ścieżki naprawdę znacząco maleją.

 

Mówiąc o tym zagadnieniu musimy pamiętać o coraz większych problemach komunikacyjnych w Opolu, które niestety będą narastać. Już dziś w godzinach szczytu ciężko przejechać przez nasze miasto samochodem. W takich sytuacjach obowiązkiem władzy jest dbanie o infrastrukturę dla alternatywnych form szeroko pojętej „lokomocji”.  Jestem przekonany, że tak jak na zachodzie odpowiednie zaplecze spowodowałoby, że cześć osób, które dziś korzystają z samochodu – zamieniłoby swój środek transportu na rower. A w związku tym zwiększyłaby się przepustowość na opolskich drogach.

 

W mieście brakuje również profesjonalnych stojaków na rowery, które wydawałoby się powinny być naturalną konsekwencją spożytkowania publicznych środków na jakąkolwiek ścieżkę rowerową. Jak mówi się „A” trzeba powiedzieć „B” a nie chować głowę w piasek. Trudno, aby ktoś przyjechał do miasta rowerem skoro nie będzie miał gdzie go bezpiecznie zostawić.

 

 

Takie ścieżki rowerowe jak w Krakowie w Opolu to marzenie.



 

Ponadto na oficjalnych stronach internetowych Opola brakuje informacji o istniejących ścieżkach. Jest tylko zakładka z ogólnym terminem „trasy rowerowe” a klikając w nią wyskakuje……..niebieski ekran z napisem „error”.

 

 

Brak wizji, konsekwencji i chęci w budowie ścieżek rowerowych rządzącej w Opolu Platformy Obywatelskiej wcale mnie nie dziwi. Mam tylko pretensję o to, że nie dba o wydane już publiczne środki Nadzór nad stanem, oznakowaniem i innymi podobnymi czynnościami względem zbudowanych już tras to sprawa elementarna. 


Znakowane ścieżki rowerowe w Opolu:


1. most na Bolko
2. ul. Budowlanych
3. ul. Chabrów
4. ul. Krakowska
5. ul. Krapkowicka
6. ul. Oświęcimska
7. most Piastowski
8. most Zaodrzański
9. ul. Partyzancka
10. rondo Reagana i ul. Pużaka
11. ul. Wodociągowa
12. ul. Jana III Sobieskiego
13. ul. Wrocławska
14. ul. Wygonowa
15. ul. Budowlanych obok stacji Orlen

16. ul. Luboszycka

(źródło: www.g88.cba.pl)

 




Jak w Opolu myśli się po hiszpańsku

 

Właśnie usłyszałem o nowym pomyśle rządzącej w Opolu Platformy Obywatelskiej, aby na tzw. międzywalu odry, na terenie zalewowym(pod mostem piastowskim) zbudować parking na 240 miejsc. Inaczej mówiąc w Opolu ma powstać „parking na wodzie”. Podobno Prezydent Zembaczyński podpatrzył takie rozwiązanie podczas wizyty w Hiszpanii. Zaznaczył co prawda, że nie zna kosztu całej tej inwestycji, i że nawet nie ma wszystkich pozwoleń koniecznych do zrealizowania tego przedsięwzięcia, ale …….chce budować. I już Platforma przeznaczyła(w dobie kryzysu) na ten wspaniały pomysł 100 000 zł publicznych środków.

 

Hiszpania wogóle jest popularna ostatnio w ratuszu, ponieważ podobno inny pracownik naszego magistratu właśnie tam podpatrzył……..dwukolorową sztuczną trawę na stadionie piłkarskim. I kilkanaście dni temu właśnie z powodu tej trawy unieważniono przetarg na jedną z najważniejszych obecnie realizowanych inwestycji w Opolu – budowę centrum sportowego na ul. Północnej. Okazało się, że dwukolorowa trawa jest wystarczającym powodem, aby ryzykować zakończenie przedsięwzięcia we właściwym terminie tj. na Euro 2012, czyli imprezy dla, której w głównej mierze ośrodek powstaje.

 

Gołym okiem widać, że podróże przedstawicieli opolskiej władzy mogą się okazać bardzo groźne dla naszego miasta. Teraz już naprawdę się boję, żeby Prezydentowi Zembaczyńskiemu nie przyszło do głowy odwiedzenie Francji, bo jeszcze zechce wybudować u nas wieże Eifla. A jak któryś z jego zastępców odwiedzi …….Chiny to na opolskim zaodrzu może powstać mur chiński.

 

Dziwie się tylko, że słynny pisarz science fiction John Ronald Reuel Tolkien nie zatrudnił naszych włodarzy w roli konsultantów. Jestem przekonany, że zrobiliby prawdziwą furorę. 

 




Czy Opole jest aktywne na rynku polskich tras koncertowych?

Interpelacja

 

Ogólnopolska stacja radiowa „Radio Eska”, która ma swój oddział również w Opolu od lat organizuje cykl koncertów w całej Polsce, w których udział biorą gwiazdy światowej muzyki.

 

W 2008 roku odbyła się trasa koncertowa Eski. Koncerty odbywały się  w Białymstoku, Płocku, Sopocie, Bydgoszczy i Katowicach a w tym roku wielka gala ESKA MUSIC AWARDS 2009 z udziałem popularnych na całym świecie artystów odbędzie się w Łodzi. Koncerty tradycyjnie gromadzą dziesiątki i setki tysięcy uczestników oraz miliony widzów przed telewizorami. Zastanawiające jest to, że nigdy żaden z koncertów nie odbył się w stolicy polskiej piosenki w Opolu

.

W kosztach organizacji koncertów partycypuje telewizja, prywatni sponsorzy oraz  Radio Eska. W związku z tym jego organizacja w Opolu nie nadwyrężyłaby nadto budżetu gminy. Jednocześnie należy podkreślić, że dla „Stolicy Polskiej Piosenki” tego typu imprezy powinny być wyjątkowo ważne.

 

W związku z powyższym zwracam się z pytaniem czy Urząd Miasta Opola podjął próbę dyskusji z organizatorem tych tras koncertowych na temat możliwości wzięcia udziału naszej gminy w tym ważnym muzycznym przedsięwzięciu? 

 

Z wyrazami szacunku,

Patryk Jaki





Media publiczne w tarapatach. Co stanie się z TVP 3 Opole i Radiem Opole?

 

Za kilka dni będziemy świadkami bezprecedensowego protestu w środowisku medialnym. Program drugi polskiego radia przestanie nadawać. Do tak drastycznego ruchu zmusili dziennikarzy politycy, którzy są na dobrej drodze do całkowitej likwidacji mediów publicznych. Prezes Rady Ministrów Donald Tusk najpierw namawiał do zaprzestania płacenia abonamentu , potem poprzez bierność swojego rządu doprowadził do całkowitej dezorganizacji TVP, następnie jej budżet uzależnił od Sejmu a teraz odebrał jej gwarantowany fundusz świadczeń finansowych. To prosta droga do zniszczenia TVP i Polskiego Radia a wzmocnienia zawsze przychylnych Platformie mediów komercyjnych.


 Cała operacja z pewnością jest skuteczna z punktu widzenia partykularnego interesu PO natomiast gorzej już z interesem polskim. Finansowanie mediów publicznych z abonamentu zawsze było gwarantem emisji programów edukacyjnych, publicystycznych, kulturalnych, historycznych itd. Ich rolną było wyrównywanie szans dzieci i młodzieży ze szczególnie mniejszych miejscowości na zdobycie wiedzy, która na terenach zurbanizowanych jest powszechniejsza. W związku z tym dawały szanse na zatrzymanie progresu dysproporcji w zdobywaniu wiedzy przez różnie usytuowanych geograficznie i materialnie obywateli. Co z kolei rodziło głód poszerzeniach horyzontów i zdobywania kolejnych szczebli edukacji przez młodzież często z góry skazywaną na intelektualną wegetację. Opisywany proces wywindował Polskę do ścisłej czołówki poziomu skolaryzacji w Europie. To jeden z największych sukcesów naszego kraju w mijającym 20-leciu,.

 Zabierając środki na programy nastawione edukacyjnie skazuje się TVP  i PR na szukanie widza masowego tzn. rezygnacje z misyjności kosztem taniej sensacji. To dublowanie roli mediów komercyjnych i marginalizacja ważnego aspektu z elementarza zadań polityka. 

 

Co z opolskimi mediami?

 

Finansowanie mediów publicznych to również egzystencja regionalnych ośrodków, w naszym przypadku TVP 3 Opole oraz Radio Opole. Czyli mediów, które pełniły przez lata(raz lepiej raz gorzej) i pełnią nadal nieocenioną rolę w procesie kształtowania postaw patriotycznych oraz integrującą lokalną społeczność. Nie potrafię sobie wyobrazić zaniku tych instytucji z życia mieszkańców Opolszczyzny. Są one organicznie sprzężone z mentalnością społeczności opolskiej, która np. jako chyba już ostatnia w kraju dalej woli słuchać swojego radia niż polskich potentatów tj. Radio RMF FM czy Radio Zet. Ostatnie badania pokazują nawet wzrost przewagi słuchalności Radia Opole nad ogólnopolskimi gigantami.

 

Dziennikarze już szukają innych miejsc pracy.

 

Mam ciągły kontakt z wieloma przedstawicielami mediów i wiem, że boją się o swoją przyszłość. Z dnia na dzień zmienia się ich status. Nie mają stałych umów, szefowie każą szukać im dodatkowo innego zajęcia. Nie wiedzą też czy dalej będą prowadzili swoje programy po wakacjach. Puenta niestety jest smutna, ponieważ jak w centrali podejmą decyzje o szukaniu oszczędności w pierwszej kolejności do ”odstrzału” pójdą małe ośrodki takie jak opolskie. Nie trudno sobie wyobrazić optykę „warszawki”, która nie będzie widziała żadnych problemów z połączeniem aspiracji opolskich z ościennymi dużymi ośrodkami tj. Wrocław czy Katowice. Zamiast oddziału zostaną tylko korespondenci po jednym z radia i telewizji.

Co smutne dla przeciętnego opolanina to wesołe dla Donalda Tuska, którego Platforma wzmocni w ten sposób właściciela TVN grupę ITI , która już świetny interes zrobiła w rządzonej przez koleżankę Premiera Warszawie – otrzymując ok. 400 mln złotych z publicznych środków na budowę należącego do niej stadionu oraz  terenów wokół niego.

 

Czy warto o to walczyć?

 

Swoje ośrodki medialne dla małego, źle zarządzanego i słabego województwa takiego jak opolskie są nieocenioną wartością. Nigdy nie wiadomo kiedy znów pojawią się pomysły reformy administracyjnej kraju w tym np. likwidacji naszego regionu. Zabieranie nam ośrodków medialnych to amputacja podstawowego narzędzia obrony, ale również elementu tożsamości, której zniszczenie jest najtrudniejsze do odbudowy.

 

Na koniec mam nadzieje, że Platforma się opamięta i zahamują proces rozkładu mediów publicznych, który sama rozpoczęła.  Niech zwycięży rozsądek i ogólnonarodowy interes, a  nie ckliwość podbudowana często nawet już infantylną sofistyką. 

 




Opole i inwestorzy

 

Od lat ludzie z całego województwa się śmieją, że w Opolu z inwestycjami jest jak z Ufoludkami tzn. wszyscy mówią, że istnieją ale nikt ich nie widział. To znaczy nie do końca nikt. Ci co odwiedzili takie podopolskie potęgi jak Skarbimierz lub okolice Strzelec Opolskich zobaczyli, że to co nie możliwe dla Platformy Obywatelskiej w Opolu jest całkiem naturalne do lokalnych samorządowców z miast kilka razy mniejszych od naszej „stolicy polskiej piosenki”.

 

Niemoc i bierność w ściąganiu kogokolwiek do naszego miasta była tak wielka, że z pomocą działaczy PiS kilka lat temu zorganizowano w Opolu strefę ekonomiczną . Wydawało się, że teraz kiedy mamy tereny uzbrojone, z najniższymi podatkami i w dodatku dobrze skomunikowane z obwodnicą, Prezydent Zembaczyński i jego świta już bez problemów zaczną ściągać masy inwestorów, którzy stworzą nowe miejsca pracy itd. Nic bardziej mylnego – Prezydent spod znaku PO potrafi dokonywać cudów i nawet w czasach prosperity wszelki duży biznes omijał Opole szerokim łukiem. Nie, przepraszam - nie wszyscy, jeden z nich chciał koło ratusza postawić kolej powietrzną i akurat w tej sprawie świetnie dogadywał się z R.Zembaczyńskim. Nawet razem wsiedli do prototypu gondoli i sobie przy błysku fleszy fruwali dopóki – za chwile wszystko się nie rozpadło. Cóż pomysł dobry. Opole to przecież miasto bez granic i następnym razem Prezydent może zaprosić wynalazców, którzy przed ratuszem posadzą mu plantację cytryny, kawy albo arbuzów. Czemu nie – każda inicjatywa jest warta uwagi naszego włodarza. Co prawda nie da się zbudować w Opolu parkingów, rozładować korków, ściągnąć inwestorów czy stworzyć sieci ścieżek rowerowych, ale kolej powietrzną? A czemu nie. W końcu R.Zembaczyński i Platforma Obywatelska to symbioza cudów. 

 




Kultura opolskiej platformy

 

 

Rządząca w Opolu Platforma Obywatelska właśnie pozbawiła ostatniego polityka opozycji jakiejkolwiek funkcji w Radzie Miasta. Jednym słowem wycięła w pień swoich oponentów. Podczas obradowania nad tym zagadnieniem autorzy zamachu na elementarne standardy demokracji nie potrafili wskazać innego samorządu w Polsce, gdzie opozycja nie posiada miejsca w prezydium rady ani nie przewodniczy żadnej z komisji. Nie specjalnie potrafili również uzasadnić swoje postępowanie. Wszyscy członkowie partii Tuska podnieśli rękę za przejściem do głosowania bez dyskusji pokazując, że są zwykłymi tchórzami bojącymi się starcia na argumenty. Pewnie po prostu któremuś z nich zachciało się ze swej próżności poszerzyć gażę o ok. 200 zł a w związku z tym, że nosi popularny sztandar PO nie musi się nikomu tłumaczyć ze swojej decyzji.

 

W Opolu takie bezprecedensowe zawłaszczenie wszystkich stanowisk odbyło się po raz pierwszy w historii. Zostanie już na zawsze zapamiętane jako synteza bezczelności i pogardy z niskim pędem za kasa. Szkoda, że butni politycy PO, którzy w przeciągu całej upływającej kadencji nie napisali nawet jednego merytorycznego projektu uchwały nie dorośli do sprawowania swoich funkcji.  Ich starsi koledzy Parlamentarzyści z tak źle ocenianego przez Polaków Sejmu –nie uchybili fundamentalnym zasadą kultury politycznej i miejsca w prezydium oraz połowę komisji oddali opozycji. Wiedzą, że estetyka pełnia ważną rolę w procesie komunikacji z rodakami. Opolska PO nie potrzebuje pracować, nie potrzebuje dyskutować, nie potrzebuje pisać czegokolwiek i uzasadniać swoich decyzji. Opole rozwija się wspaniale a mieszkańcy winni im się kłaniać i dziękować. 

 




Do zaś………

 

Przepraszam za przestoje. Jutro Sesja Rady Miasta. Będzie walka o prawa opozycji(sprawa szeroko opisywana w prasie).

 

Po sesji wyjeżdżam na kilka dni. Będę dopiero w środę. Zaraz potem zaprezentuję dokument kończący etap pracy na parkingami dla opolan. Zresztą zapraszam serdecznie do odwiedzenia witryny wszystkie osoby, które dawno tam nie były www.parkingidlaopolan.pl.